09.02.2011

Postanowienie

Wyhoduję na sobie
Drugą skórę z azbestu
Będzie odporna i trwała
I właśnie tego bym chciała

Swoją krew wymieszam
Z odrobiną mieszanki betonowej
Nie będzie płynąć zbyt intensywnie
Więc będę przeżywać wszystko sukcesywnie

Serce obojętnością zranione
Kamieniem obandażuję
By było twarde i harde
Wtedy pozostanie niezdarte

2 komentarze:

  1. Witaj Dario ten wiersz już czytałam i bardzo mi się podobał i podoba nadal
    Ja też chciałabym wyhodować sobie taką skórę odporną na wszelkie złośliwości :)

    Wiersz Ciekawy w treści i formie

    Pozdrawiam Klea :):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam na moim nowiuśkim blogu, dziękuję za odwiedziny i również pozdrawiam. :-)

    Te wiersze, które do tej pory tutaj opublikowałam to są te same, które wstawiałam na wortal, z wyjątkiem tego pierwszego- "Czat", on jest nowy pozawortalowy. Poza tym jeden ("Żartowniś") trochę zmodyfikowałam.

    Będę tu publikować zarówno niektóre wiersze z wortalu (te trochę bardziej udane...), jak i zupełnie nowe. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie czasu i energii na zapoznanie się z moimi skromnymi wierszami. Będę bardzo wdzięczna za każdy komentarz ich dotyczący. :)

Aby formalności stało się zadość, to przypomnę, że kopiowanie wierszy jest zabronione.

Kopiowanie tekstów jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone.