04.03.2011

Okupacja

Najsmutniejszy dzień mojego życia
Pojawił się niespodziewanie
Nie byłam gotowa
Na takie wyzwanie

Najsmutniejszy dzień mojego życia
Pojawił się nieproszony
Smutek opanował przestrzeń całą
Wytrzymać tego się nie dało

Najsmutniejszy dzień mojego życia
Pojawił się niepostrzeżenie
Podstępem opanował terytorium
Sprytnie zajął mój teren

Każda sekunda wypełniona smutkiem
Każda minuta wypełniona smutkiem
Każda godzina wypełniona smutkiem
Czas mija jak zwykle,
Lecz nic nie jest tak samo

Ciężko znaleźć przyczynę
Tego stanu rzeczy
Nie jest obiektywna
Nie jest zrozumiała
Na pewno jej nie znajdę
Choćbym bardzo chciała

Oby ten dzień szybko minął
Oby w natłoku myśli zginął

Ten okropny smutek
Przeczekać próbuję
Może się uda
Myślami się truję

Muszę przetrwać jakoś ten dzień
Jutro już smutek odejdzie w cień
Jutro równowaga wróci
Na razie z afektem się kłóci

1 komentarz:

Dziękuję za poświęcenie czasu i energii na zapoznanie się z moimi skromnymi wierszami. Będę bardzo wdzięczna za każdy komentarz ich dotyczący. :)

Aby formalności stało się zadość, to przypomnę, że kopiowanie wierszy jest zabronione.

Kopiowanie tekstów jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone.