27.03.2012

Jej miejsce

Nie chcę od ciebie niczego
Niczego nie oczekuję

I wszystkie swe wynurzenia
Do jednej torby spakuję

Wezmę ją później do lasu
Zakopię głęboko w ziemi

Niech nikt jej nie odnajduje
Niech leży tu, między swemi

Między kilogramami robaków

8 komentarzy:

  1. Wyczułem tutaj jakby żal, jak gdyby podmiot zawiódł się na kimś, jego tajemnica została wydana... ale to tylko moje refleksje ;)
    A wiersz ciekawy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, nie o żal ani o tajemnicę chodzi. Raczej o wstyd, że wierzyło się w coś, czego nie ma, że żyło się złudzeniami. Dziękuję za odwiedziny i również pozdrawiam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wróciłem do domu wcześniej
    Klucz w zamku przekręciłem
    I spakowaną torbę w przedsionku zobaczyłem
    Wyzierająca z niej duma i bezgraniczne milczenie
    Wprawiło mnie po raz kolejny w porażające zdumienie
    Myśl ja obraz ulotny, spod wpół przymkniętych powiek
    Ja chyba już nigdy do końca nie zrozumiem kobiet

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z kolei nie bardzo rozumiem, co ten wiersz ma wspólnego z moim, ale cóż- o zrozumienie ciężko w tych czasach. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałem tylko spróbować pokazać, co może myśleć druga strona, adresat wiersza. W poezji fajne jest to, że każdy odbiorca może ją rozumieć i interpretować na swój sposób, dlatego wydaje mi się, że nawet brak pewnego zrozumienia może być pożyteczny.Oczywiście moim rymowankom daleko do Twoich wierszy. Wyrazy uznania dla tego co tutaj prezentujesz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za uznanie, chociaż ja nie uważam, że tworzę poezję. To zbyt śmiałe określenie jak dla moich skromnych wierszy. Poezja to zbiór dzieł, które będą "żywe" nawet po wielu latach, które przejdą do historii i znajdą się w podręcznikach. Moja twórczość do tej definicji nie pasuje, zapewne mój blog za ileś tam czasu zginie w internetowej otchłani i zostanie zapomniany. To, co robię to raczej wierszoklectwo, układanie myśli w formie wersowej. Wieszczką raczej nie zostanę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem literaturoznawcą, ale mnie wiersze się podobają. Poza tym myślę, że Twój blog nie koniecznie musi zaginąć w otchłani. Przykład chociażby Mateusza Biskupa, którego "Zapiski z granitowego miasta" bardzo lubię, pokazuje, że możliwe jest dojście przez bloga do wydania własnej twórczości w formie drukowanej, czego i Tobie życzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też nie jestem literaturoznawcą, ale piszę, jak umiem. Mam nadzieję, że mój blog nie zginie w otchłani, ale z taką ewentualnością również się liczę. Staram się być realistką.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie czasu i energii na zapoznanie się z moimi skromnymi wierszami. Będę bardzo wdzięczna za każdy komentarz ich dotyczący. :)

Aby formalności stało się zadość, to przypomnę, że kopiowanie wierszy jest zabronione.

Kopiowanie tekstów jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone.