11.06.2012

Okruchy

Daj mi trochę resztek
Z pańskiego stołu

Mogę zlizywać
Okruchy z podłogi

Czekać jak pies,
Aż spadnie kość

Siedzieć pod stołem
Z opuszczoną głową

Obiecuję, że nie będę
Dotykać obrusa

4 komentarze:

  1. Poważnie? Jeśli nie zwalisz obrusa, ok zgadzam się

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, że poważnie. Ja wszystkie swoje wiersze piszę na poważnie, trudności mogą mieć jedynie czytelnicy przy próbach ich interpretacji lub oceny. :-) Co do obrusów, to jakoś jeszcze żadnego do tej pory nie zwaliłam, nie rozszarpałam ani nie zniszczyłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Interpretacja to podstawa :) Bardzo dobry wiersz, zresztą jak wszystkie :) Moja kumpela nazywa ten styl "wrednym" -oczywiście w pozytywnym znaczeniu;)
    Nie mam odwagi podjąć się interpretacji tego wiersza, nie wiem czy dobrze myślę ale masz na myśli cierpliwość i wierność, oddanie? :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może w pewnym sensie mam na myśli wierność, ale raczej nie do końca o to mi chodziło. Niemniej jednak każdy ma prawo do własnej interpretacji. M. in. po to są wiersze, aby każdy mógł dostrzec w nich to, co uważa za słuszne dla siebie i przez to zidentyfikować się z tekstem. Wiersz nie poddaje się systemowi zero-jedynkowemu na zasadzie "albo interpretujesz go tak, jak ja chcę albo źle". Każdy ma prawo czytać go po swojemu. No chyba, że jest to jeden z moich wierszy antykapitalistycznych, one raczej są proste i mają bardzo wyraźne przesłanie. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie czasu i energii na zapoznanie się z moimi skromnymi wierszami. Będę bardzo wdzięczna za każdy komentarz ich dotyczący. :)

Aby formalności stało się zadość, to przypomnę, że kopiowanie wierszy jest zabronione.

Kopiowanie tekstów jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone.