15.10.2012

Październikowy bohater

Jeden z wielu innych
I jeden z tych,
Co zawsze w końcu spadną
Z niepodciętej gałęzi

Często
Niezauważany i deptany

Zmieszany z błotem
Nie raz i nie dwa

Lekceważony przez tych,
Których nie wzruszają
Długie jesienne deszcze

Delikatny
Estetycznie poprawny

Lubi działać schematycznie

Najpierw długo leci z wiatrem,
By w końcu ulec grawitacji

Urzeka kolorami
Na moment stając się
Obiektem zachwytu

Po czym znika,
Gdy ziemię opanowuje biel

Prawią o nim poeci,
Jednak żaden z nich
Nigdy go nie poznał

Być może wcale nie chce
Zostać poznanym

Ot, taki sobie
Zwykły liść

2 komentarze:

  1. Ten wiersz mnie bardzo zaciekawił ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lot ku zgubie malowany zachwytem i pośpiechem
    bez zbędnych kilogramów smutku i żalu rozstania
    pozwala czasem wiatru podszeptom
    unieść wysoko szaleńczą wzniosłość

    ale na ziemi, gdy skrzydeł kikuty okopcone
    przypominają o niedawnym lotu zachwycie
    nieskończona tęsknota za wczorajszym aniołem
    skrapla się w deszczu niemym wyciem..

    cóż z tego, że bohater?
    ;)

    pozdr.serd.jes.
    A.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie czasu i energii na zapoznanie się z moimi skromnymi wierszami. Będę bardzo wdzięczna za każdy komentarz ich dotyczący. :)

Aby formalności stało się zadość, to przypomnę, że kopiowanie wierszy jest zabronione.

Kopiowanie tekstów jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone.