04.01.2013

Odurzona

Pewna pani mieszkająca w Biłgoraju
Niemalże każdego dnia była na haju
Wdychała kościelne kadzidła
I łykała religii prawidła
Myśląc, że Bóg za to wpuści ją do raju

3 komentarze:

  1. Niestety, zbyt wielu tak żyje, tak myśli, tak patrzy na wiarę.... Trzeba wierzyc, nie odurzac się wiarą...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A może myślała, że woń kadzideł,
    doda jej skrzydeł.

    OdpowiedzUsuń
  3. W pewnym sensie skrzydeł dodawała,
    Lecz czy ona ich potrzebowała?

    Żyją tak, bo tak im jest wygodnie. Po co myśleć, zastanawiać się, wgłębiać, zagłębiać i analizować cokolwiek, skoro ksiądz na kazaniu wszystko powie? Receptę ma gotową na każdy problem i odpowiedź na każde światopoglądowe pytanie. Wie, skąd pochodzimy, dokąd trafimy po śmierci, no i oczywiście- jak mamy żyć. Nie ma żadnych wątpliwości, jedynie gotowe schematy myślenia i wzory postępowania.

    Pozdrawiam, dziękuję za komentarze i witam noworocznie. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie czasu i energii na zapoznanie się z moimi skromnymi wierszami. Będę bardzo wdzięczna za każdy komentarz ich dotyczący. :)

Aby formalności stało się zadość, to przypomnę, że kopiowanie wierszy jest zabronione.

Kopiowanie tekstów jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone.