26.07.2015

Zatopiona nietrafiona

Co się tak kręcisz?
Zgubiłaś coś?

Nie,

Moje zguby już dawno
Poszły hen za most.

Jestem topielcem,

Uwiedź mnie choć raz
Na pokuszenie

2 komentarze:

  1. Zmieniłaś wystrój widzę teraz jest chyba lepiej wolę zdecydowanie szarości lepiej jakoś się skupić na treści. Jeśli chodzi o wiersz to najlepsze były dwie pierwsze strofy wiem że nie to było twoim zamiarem ale uśmiechnęłam się a to było mi potrzebne dzięki ;) później już robi się poważnie twierdzisz że jesteś topielcem i zostawiłaś swoje zguby daleko za mostem tak jakby odcinając się od nich ale mimo wszystko peelka (czyt. podmiot liryczny) chce się znowu zatopić w uczuciu, być uwiedziona ale tym razem naprawdę. Można także na to patrzeć także w ten sposób, że rozpaczliwie potrzebuje ratunku, no i miłości.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak dla mnie najmocniejszy jest koniec. Ogólnie sam pomysł wiersza bardzo ciekawy, wykonanie eleganckie. Lubię tematykę, gdy sytuacja w wierszu jakoś osnuwa się o negatywne sytuacje. Choć pewnie niektórzy widzą zawsze jakiś promyk nawet w takich sytuacjach.

    Teraz to chyba tylko wybuchu wulkanu nie widziałem. Bo zaćmienia już przerabiałem ze dwa razy w życiu.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcenie czasu i energii na zapoznanie się z moimi skromnymi wierszami. Będę bardzo wdzięczna za każdy komentarz ich dotyczący. :)

Aby formalności stało się zadość, to przypomnę, że kopiowanie wierszy jest zabronione.

Kopiowanie tekstów jest zabronione.
Wszelkie prawa zastrzeżone.